wtorek, 3 stycznia 2012

Przedstawienie teatralne „Labirynt” w auli PSM w Gorlicach


     O tym jak dobrze  zapowiada się artystyczna jesień w naszym mieście  świadczyć może  między innymi  impreza, która odbyła się w  auli gorlickiej Szkoły Muzycznej. W sobotni wieczór 11 września  zgromadzona publiczność mogła oglądać monodram pt. Labirynt. Autorem  tekstu, scenariusza jak również reżyserem spektaklu jest Adam T. Szymański animator grupy  teatralnej związanej z gorlicką kawiarnią "Dekadencja".  W roli głównej wystąpił Jacek Dygoń  i on też był współreżyserem filmu wyświetlanego w trakcie  przedstawienia i stanowiącego jego integralną część. Większość zdjęć filmowych realizowana została  w studio filmowym EDGOR-FILM w Gorlicach. Zdjęcia wykonał Edward Wresiło wraz operatorami Jakubem Obrzutem i Robertem Wresiło. Montażem zajęli się  Konrad Korona i Arkadiusz  Zawiliński. W filmie z muzyką Tadeusza Łuczejki pojawiły się także efekty specjalne, których autorami  byli  Ewa Piotrowska-Kukla i Robert Kukla. Dodatkowe elementy scenografii wykonał Dariusz Szymański.
     Tematem wystawianej sztuki jest metafizyczny dramat ludzkiego istnienia,  paradoks  tożsamości wynikający z relacji „ja” wobec innych i wobec świata. Ukazany problem przenikania się sfer rzeczywistości i fikcji da się odczytać jako wielka metafora ludzkiej egzystencji i pozwala szukać odniesień  pośród  pierwszorzędnych dzieł literatury dawnej i współczesnej.  
       Przedstawienie składało się z dwóch części - scenicznej odegranej przez aktora na scenie i części filmowej,  w której ten sam aktor pojawia się jako postać  ekranowa.  Na uwagę zasługuje moment przejścia, w którym  bohater - aktor znika  za kulisami, a następnie ukazuje   się w fikcyjnej przestrzeni kadru filmowego -  jak gdyby po drugiej stronie lustra.
     Parodia literacka,  groteska,  gra aktorska ocierająca się o błazenadę obecne w realizacji  scenicznej,  kontrastują z bardzo stonowanym i poważnym klimatem części filmowej. Jeśli prototypem  i drogowskazem  interpretacji dla części pierwszej mógłby być np. Witkacy,   to dla części drugiej,  takim układem odniesienia zdaje się mroczne kino Davida Lyncha.        
      Bohater uwięziony, jak sam mówi „w klatce własnych doznań”  stara się wydostać na zewnątrz -   do świata, do spotkania z drugim człowiekiem. Jego kolejne próby kończą się fiaskiem ponieważ jak wiadomo nikt nie potrafi wyjść poza sferę  swoich przeżyć własnej  świadomości. Przecież nigdy nie dowiemy się,  czy budząc się ze snu,  powracamy do jawy, czy też po prostu nadal śnimy  - tym razem inny sen. Istotny i moralnie doniosły zdaje się  moment utraty złudzeń.  Przejście między jednym snem  a drugim,  które, jak się okazuje,  nigdy nie jest bezbolesne.
      Bohater będąc pisarzem, próbuje przedrzeć się przez bełkot  skonwencjonalizowanych  form wypowiedzi. Tu również spotyka go zawód  ponieważ  zawsze jest tak, że jeden tekst możemy zastąpić tylko innym tekstem,  a łamanie  konwencji j, wulgaryzacja to tylko doraźne wybryki, które nie stanowią remedium na fundamentalną bezwyjściowość jego sytuacji.
    A więc koro wszystko jest gestem, tekstem, znakiem możemy zapytać  - kim na scenie jest ten, kto udaje, że nie doznaje bólu? I co myśleć o przypadkowo-nieprzypadkowym samookaleczeniu aktora w chwili, gdy bohater rani swe zwierciadlane alter ego?
     Autorzy w sposób oczywisty  nawiązują  do znanych motywów literackich  - Calderona, Snu nocy letniej Szekspira,  Kafki,  filozoficznych problemów oczywistych dla każdego, kto pamięta  Kartezjusza, Kanta,  Husserla i  choćby Ślub spośród dzieł Gombrowicza. Lecz  nie oryginalność  tu chodzi lecz o odwagę samodzielnego stawiania czoła problemom, które nurtują każdego myślącego człowieka.  
    Przedstawienie przyjęte zostało owacyjnie  i można mieć  nadzieję, że dla gorlickich twórców jest  to dopiero początek  drogi  dalszych sukcesów artystycznych[1].

                                                                                                      Paweł Nowicki



[1] Spektakl  Labirynt odbył się 11 września 2010 roku w auli PSM w Gorlicach


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz