Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

La exposición de esculturas de María Cukier en el Museo “Mansion de Carvatianes” en Gorlice


A partir de 12 de febrero de 2016, en la Galería del arte Contemporaneo del Museo “Mansion de Carvatianes” en Gorlice, en la sala de Vladimir Kunz se podría ver una exposición de escultura de María Cukier[1]. La escultora proviene de Zakopane y es graduada del Complejo local de las Escuelas de Arte Antonio Kenar, y luego la Academia de Bellas Artes de Varsovia, donde se graduó de la Facultad de Escultura. El diploma obtenió en el taller de escultura del profesor Adam Myjak.
Fot. Paweł Nowicki


Las obras que se presentan en la exposición sorprenden de un extraordinario tratamiento del material – en este caso la madera. Referencia alusiva a la tradición popular ha sido aqí muy fuertamente contrastada con la severidad de abstracto moderno y los elementos específicos de lo concreto se utilizaron como pretexto para la construcción de nuevos significados.  

Utilizda en en una obra, clara, cruda, madera desnuda trae a la mente la delicadeza del cuerpo femenino. Alza la forma esbelta, ligeramente arqueada como una costilla de Adán, en su apogeo la parte que toma forma geometrizada de ligeramente retorcida como unas modernas construcciones. En la parte inferior de la composición emerge la tradicional vasija doméstica – calabaza de la leche, – un accesorio de la madre muy antigua, prehistorica. En español existe una afinidad entre las palabras de la madre – “madre” y la madera “madera” (a diferencia del árbol – un arbol que crece)  aquello que  se ha hecho, lo que se prestó, dió sus tejidos para dar, crear la forma. Lo que “mortificó", para estar en la vida ordinaria, todos los días y lo que puede ser humilde y parecer imperceptible. Por otra parte, la noción de materia se deriva de la palabra griega  ύλη, que literalmente significa  la madera – el material para el carpintero que construye un mueble, barco... La artista parece derivar toda su casa de un material de madera. El claro material demuestra su capacidad, una vez convertiendose en una paleta de pintor, una vez a tablero de la cocina en la que se corte las hojas verdes, para que finalmente  evolucionr hacia las formas que asemejan a los experimentos grotescos de los surrealistas. 
Fot. Paweł Nowicki



Una parte muy importante de la exposición ocupa la ropa de cama, hecha de madera con extrema precisión hiper-realista. En ellas hay un absurdo natal, absurdo de la visión artistica de Witkacy – almohadas y colchas de madera, – almohadas de "Zakopane". La madera formada con cincel de la autora imita las formas de suavidad y delicadeza aparentemente acogedora vista desde la distancia. Sin embargo, cuando nos acercamos demasiado cerca, tratando de tocarla, nos espera una decepción. Ahí es donde reside el tipo de intriga al mismo tiempo la  paradoja, lo que lleva el concepto artistico de la escultora en las áreas cercanas de la imaginación de Slawomir Mrozek, o la ya mencionada de St. I. Witkiewicz. También existen otras posibilidades para la interpretación de objetos escultóricos de María Cukier. Impresos, como formas de plastilina en almohadas de madera, hacen buscar o adivinar la continuación de esta realidad que apenas se sugirió. Ante nosotros dos almohadas apiladas una junto a la otra, nos hacen suponer un vinculo intimo entre dos personas. ¿Es la sugerencia de que sólo que observamos desde una distancia – en las relaciones humanas es cálido y suave? Es tal vez una sutil paráfrasis de una mención filosófica sobre los dos puercos que sin poder hacer nada, tratan de abrazarse cuando están fríos. La vida en los dos puede ser dura. El claro colr de la madera natural de la ya mencionada obra se contrasta con otra almohada de color ocre oscuro, que está al lado, separada con un agujero “conseguido llorando a través."¿Infierno del insomnio, y tal vez la soledad?
Fot. Paweł Nowicki

Métodos abreviados del pensamiento y síntesis, alegre color, madera natural, formas de luz transparente construyen en breve una parábola sobre la casa, sobre ewige Wieblichkieit ... pero también de las paradojas de la naturaleza humana. Se suena aquí un tono de pesimismo un poco de de Pascal y Schopenhauer.    
Se puede esperar que el trabajo escultórico de María Cukier, llena de sensibilidad y penetrante intuición artística, se va a desarrollar aún más – a pesar de que la artista ya ha sido titulada de numerosos premios europeos – porque ella está al principio de su camino creativo.  

Paweł Nowicki





[1] Maria Cukier nació en el año 1986, en Varsovia, vive y trabaja en Zakopane. También estudió en la Academia di Belli Arti di Carrara, Italia, y pocos años pasados ​​en España. Maria Cukier jest laureatką wielu nagród i wyróżnień w konkursach rzeźbiarskich w Hiszpanii, Włoszech i Francji. María azúcar es una premio de muchos certamenes en escultura  en España, Italia y Francia. Presentó sus obras en numerosas exposiciones individuales y colectivas en España, Polonia, Italia, Gran Bretaña y los Estados Unidos. Ha participado en numerosos simposios internacionales y escultural plein-aire, Polonia, Alemania, Francia, Italia y España, y sus obras se encuentran en muchos lugares públicos de las ciudades europeas.. Recientemente, se ejecuta una carpintería para las personas con deficiencia mental PSOUU en Zakopane.

czwartek, 17 marca 2016

Wystawa rzeźby Marii Cukier w Muzeum Dwory Karwacjanów



 

 
Od 12 lutego 2016 r. w Gorlickiej Galerii Sztuki “Dwór Karwacjanów” w sali im. prof. Włodzimierza Kunza można było oglądać wystawę rzeźby Marii Cukier.[1] Artystka pochodzi z Zakopanego i jest absolwentką tamtejszego Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara, a następnie Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uzyskała dyplom na Wydziale Rzeźby w pracowni prof. Adama Myjaka.

Prace zaprezentowane na wystawie zaskakują niezwykłym  potraktowaniem tworzywa, w tym przypadku drewna. Aluzyjne nawiązanie do ludowej tradycji zostało tu dość mocno  skontrastowane nowoczesnym rygorem abstrakcyjnej koncepcji, a konkretne przedmioty użyte zostały jako pretekst do budowy nowych znaczeń. 
fot.. P. Nowicki

Użyte w jednej z prac  jasne, surowe,  nagie drewno  przywodzi na myśl delikatność kobiecego ciała. Strzelista i smukła forma, nieco łukowata jak żebro Adama, w swej szczytowej partii przybiera  zgeometryzowaną formę – lekko skręcona niczym nowoczesne konstrukcje. U dołu kompozycji wyłania się z niej tradycyjne naczynie domowe – tykwa na mleko, rekwizyt pramatki. W języku hiszpańskim istnieje powinowactwo między słowami la madre – matka i la madera – drewno, (przeciwieństwie do drzewa rosnącego – el arbol) – to, z czego coś zostało zrobione, to co użyczyło swojej tkanki do uformowania kształtu. Tego co „umartwiło” się by, być w zwyczajnej codzienności na co dzień może niezauważalne.  Skądinąd pojęcie materii wywodzi się od greckiego słowa hyle, które dosłownie również znaczy drewno – materiał dla cieśli budującego dom, statek… Artystka zdaje się wyprowadzać z drewnianego tworzywa  cały swój dom. Jasny materiał demonstruje swe możliwości, raz stając się paletą malarską, raz kuchenną deską na której, sieką nać zieloną, w końcu ewoluuje w stronę form groteskowych przypominających eksperymenty surrealistów. Ważną cześć ekspozycji zajmują drewniane poduszki, wykonane z niezwykłą hiperrealistyczną precyzją. Jest w nich rodzimy, Witkacowski absurd drewnianych poduszek – poduszek „zakopiańskich”. Drewno ukształtowane dłutem autorki imituje miękkość i delikatność pozornie przytulnej formy widzianej z oddali. Jednak, gdy podejdziemy zbyt blisko, próbując jej dotknąć, następuje rozczarowanie.  W tym tkwi swoisty suspens zarazem paradoks, który przenosi koncept artystyczny autorki w rejony zbliżone do  wyobraźni Sławomira Mrożka, czy wspomnianego już St. I. Witkiewicza. Są też inne możliwości interpretacji rzeźbiarskich przedmiotów Marii Cukier. Odciśnięte, niczym w plastelinie kształty w drewnianych poduszkach, każą poszukiwać, czy też domyślać się dalszego ciągu tej ledwie zasugerowanej rzeczywistości.  Przed nami  dwie poduszki ułożone obok siebie, każą domniemywać intymną więź dwojga ludzi. Czy to sugestia, że tylko z daleka w związkach międzyludzkich jest ciepło i miękko? Może to subtelna parafraza filozoficznej wzmianki o jeżozwierzach, które bezsilnie starają się do siebie przytulić, gdy jest im zimno. Życie we dwoje potrafi być twarde. Jasny naturalny kolor drewna wspomnianej pracy kontrastuje z osobno leżącą  poduszką w kolorze ciemnej ochry, z otworem „wypłakanym na wylot”. Piekło bezsenności, a może samotność?

Syntetyczne skróty, pogodny, naturalny kolor drewna, przejrzyste lekkie formy budują w skrócie przypowieść o domu, o ewige Wieblichkieit….ale też o paradoksach natury ludzkiej. Pobrzmiewa tu nuta pesymizmu trochę z  Pascala i  Schopenhauera.  

Można mieć nadzieję, że twórczość Marii Cukier pełna wrażliwości i przenikliwej artystycznej intuicji, rozwinie się jeszcze efektowniej, bo przecież artystka, choć już utytułowana licznymi europejskimi wyróżnieniami – jest przecież na początku drogi. 

Paweł Nowicki 




[1] Maria Cukier - ur. w 1986 w Warszawie, obecnie mieszka i pracuje w Zakopanem. Studiowała również w Academia di Belli Arti di Carrara, we Włoszech, a także przez kilka lat spędziła w Hiszpanii. Maria Cukier jest laureatką wielu nagród i wyróżnień w konkursach rzeźbiarskich w Hiszpanii, Włoszech i Francji. Swoje prace prezentowała na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Hiszpanii, Polsce, Włoszech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Brała udział w wielu międzynarodowych plenerach i sympozjach rzeźbiarskich, w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii, jej prace znajdują się w miejscach publicznych wielu miast europejskich. Od niedawna prowadzi pracownię stolarską dla ludzi z upośledzeniem umysłowym w PSOUU w Zakopanem.