czwartek, 22 listopada 2012

O wystawie malarstwa i fotografii Stanisława Hübnera


Akwarele i fotografie Stanisława Hübnera pełne motywów rodzimego pejzażu zdają się składać w prawdziwy poemat o Ziemi Gorlickiej. By się przekonać o wielkim walorze  twórczości Artysty, należy koniecznie zwiedzić wystawę, która  czynna jest do końca listopada w Dworze Karwacjanów. Pośród wielu prac odnajdujemy panoramę Gorlic z charakterystyczną sylwetką kościoła. Szare barwy i nagie gałęzie drzew pozwalają sądzić, że na obrazie jest jesień albo wczesna wiosna. Na szczególną uwagę zasługuje akwarela z lat 90 tych, na której widzimy drewniany dom z czapami śniegu w ostrym słońcu stycznia. Jeśli wiele innych obrazów Autora charakteryzuje się swobodnym potraktowaniem szeroko rozlanej plamy, tu spotykamy się z mistrzowską  precyzją uchwycenia i konstruowania detalu. Widzimy misternie narysowaną kratkę gałązek, z których każda świeci i każda ukazuje swój ma swój błękitny cień. Aż nie chce się wierzyć, że można było z taką dokładnością osiągnąć ten efekt. Jak wiadomo, w akwareli nie ma czasu na poprawki a wiele decyzji artysta musi podjąć momentalnie. Właściwie niczego nie da sie już „przemalować”.
Bo na prawdę rzeczywiste wydaje się to, co  dzieje się teraz -  w trakcie pobieżnego szkicowania, kiedy wiadomo, że nie będzie już następnego razu. Trochę tak jak w życiu.  
Na zdjęciach, zaprezentowanych na wystawie Artysta ukazuje miejsca i postacie utrwalone  w jednym mgnieniu oka. Letnie słońce i śnieg sprzed ćwierćwiecza, wóz, który stoi tuż nad brzegiem rzeki, dzieci rozbawione przed wiejską chałupą -  zdają się patrzeć na nas niczym spod werniksu. Każdy z tych obrazów zdaje się rozpoczynać jakąś opowieść – tu niedokończoną, której akcja potoczyła się zapewne jakimś swoim torem. Te z pozoru proste czarno-białe zdjęcia, w których przejawia się malarskie mistrzostwo budowania kadru są jak słowo poezji - dyskretnie promieniujące. Widzimy przeszłość - choć niezbyt odległą - jednak już zamkniętą jak owad w bursztynie, ponieważ tylko oko prawdziwego artysty potrafi przemieniać naszą codzienność w mit.
Wystawę prac Stanisława Hübnera w Dworze Karwacjanów zwiedzać można do 28 listopada.

Paweł Nowicki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz